sobota, 9 marca 2013

(Wataha Ognia) Od Olivera

Życie leciało szybko, jak w kalejdoskopie. Nie będę opisywał wszystkich momentów, to zbyt małostkowe. Wiem, że dołączyło do mnie kilka wader, były naprawdę urocze i cieszyłem się, że mam tak piękne samice w stadzie. Oczywiście była jeszcze Nikita, ale tutaj mam jakby plan B.
 Poczułem jak coś muska mój umysł. Nikita przekazała mi wiadomość, że mam się zjawić na Polanie. Pojawiła się w ludzkiej postaci, jej aksamitne włosy oplatały bladą twarz. Wyglądała uroczo.
Opowiedziała nam o wyprawie,  w sumie to nawet przejęła mnie ta cała sprawa z kryształem.
Narada byłaby normalna, gdyby nie fakt, iż w środku niej z Ateny jakby wyskoczyła bogini... Tak, bogini Atena. Nikt nie miał odwagi się poruszyć, więc szepnąłem:
- Atena? Bogini Atena?
- Tak. - Odparła lekceważącym tonem. Rzuciła mi spojrzenie, które prześwietlało mnie na wylot.  Jestem Atena bogini wojny i mądrości, jeśli ktoś ma wątpliwości niech się ze mną zmierzy i przyzna mi rację po pojedynku, gdy go pokonam. Ja z Ateną, która stoi obok mnie, już się spotkałam i podjęłyśmy odpowiednie kroki ostrożności, wiem również, gdzie znajdziemy Polikesa. Walczyłam już z nim i w sumie nie jest zbyt silny, działa na zasadzie zdrady, zawiera dużo umów lub robi jakąś czarną robotę i znika. Jeśli damy mu jeszcze trochę czasu, będzie to równoznaczne z wyznaczeniem śmierci krainie, dlatego wyruszamy jutro- powiedziała, po czym przeniosła wzrok na siostrę.- Powiedz Nemezis, aby przestała mieszać się w twoje życie miłosne, uwierz mi dużo może w nim ci namieszać. Jest boginią niezgody, a miłość i nienawiść zawsze chodzą w parze. Tak samo wojna jest okresem wznoszenia się największych uczuć i tych negatywnych i tych pozytywnych, a wynik nie jest jeszcze przesądzony. Co do pozostałych Alf, mam nadzieje, że wasi bogowie już się objawili, jeśli nie zrobią to wkrótce- powiedziała po czym zniknęła we mnie, zamieniając się w niezwykle świecący obłok światła, że aż wszyscy zamknęli oczy, a z wodospadu zaczęło ubywać wody.
-Wierzycie mi?- Zapytała Nikita, nikt nie zaprzeczył.- To kto idzie?
Postanowiłem pójść na ochotnika:
- Ja.
-A jak reszta? - zapytała
W ślad za mną poszły i inne wilki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz