niedziela, 10 marca 2013

(Wataha Światła) od Ateny

     Spojrzałam na słońce, aby określić ile czasu mi jeszcze pozostało do zebrania, jeszcze około godziny... Może przejdę się do Illuminated, aby zapytać go o pewną rzecz dotyczącą terenów. Nie, nie szłam tam po to, by... Tylko moja siostra ma taką obsesję podejrzewania mnie o wszystko.
    Kiedy wreszcie odnalazłam chłopaka, zauważyłam identyczne miecze na jego plecach jak u mnie. Jeden diamentowo niebieski, drugi ciemny. Zachłysnęłam się z wrażenia, za to on spojrzał na mnie zdziwiony, najwidoczniej dopiero mnie zauważył.
-Te miecze... Skąd je masz?
-Znalazłem je tutaj... Coś z nimi nie tak?
-Nie tylko- zdjęłam identyczne pochwy i wysunęłam identyczne miecze... Zbieg okoliczności?
-Jak?- Zapytał.
-Nie wiem. Widocznie najwyraźniej ta dwójka była przeznaczona tylko dla nas, ale nie sądziłam, że spotka nas taki zbieg okoliczności. Patrzyłeś na powierzchnie ostrza?
-Nie- dopiero teraz wyjął swoje miecze.
-Mają identyczną budowę jak ten kryształ i jeszcze promieniują tą mocą na taką dużą odległość.- Powiedziałam, po czym podsumowałam.- Niezwykłe.
     Nasze dalsze rozmyślania przerwało pojawienie się Nemezis, która nie była zbyt szczęśliwa z powodu mojej obecności tutaj.
-Co tu robisz?!- Nawet się nie przywitała, co sprawiło, że miałam ochotę się z nią podroczyć, gdyby tylko czas mi na to pozwalał, ale nie... Musiałam jeszcze się przygotować, więc odparłam szczerze:
-Zauważyliśmy dziwne zjawisko odnośnie naszych mieczy, są identyczne. Nie wyczuwam już w innych miejscach tego typu energii, a i są zbudowane ze smoczego kryształu, identycznemu materią temu z krainy Immortal Volves. Co oznacza, że są niesamowicie potężne. Mogę już iść? Muszę się przyszykować na zebranie.
-Nawet powinnaś- pośpieszyła mnie siostra.- I...- wyglądała jakby miała się zakrztusić- przepraszam, za tą podejrzliwość.
-Nic się nie stało- zapewniłam i odleciałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz