Pocałowałam go namiętnie. Poczułam przyjemny, gorący
dreszcz. Padliśmy razem na trawę, jego ręce błądziły po moim ciele, a moje
zacisnęły się na jego miękkich włosach. Czułam się bezpiecznie i kochana.
Kocham go. Spojrzałam mu w oczy, a widziałam w nich pożądanie więc szepnęłam
między pocałunkami.
-Zrób to.
Basior spojrzał na mnie trochę zaskoczony, spojrzał mi w
oczy. Chciał się upewnić czy jestem tego pewna.
A ja na niego patrzyłam z zaufaniem i z miłością.
Kiedy się przekonał że tego bardzo chce, jak on.
Gładko wszedł we mnie. Jęknęłam i rozlała się w moim ciele
fala rozkoszy. Basior złapał moje biodra i bardziej przycisnął do swoich.
Kołysaliśmy się we wspólnym rytmie.
- Kocham Cię. -Powiedziałam. Pierwszy raz mu to
powiedziałam, byłam tym szczęśliwa.
- Ja Ciebie też.
Kochaliśmy się długo i namiętnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz