Ze snu obudziło mnie delikatne muśnięcie w pyszczek.
Otworzyłem oczy i zobaczyłem rozpromienioną Nemezis.
- Jak tam u Ciebie.? – Zapytała.
- A wspaniale. – Przeciągnąłem się. – A u Ciebie.? –
Posłałem w jej stronę uśmiech.
- Tak też. – Wyczułem, że jakaś myśl ją męczy.
- Co się stało.?
- Co się stało.?
- Nic, nic takiego kotku. – Powiedziała po czym rzuciła się
na mnie i pocałowała mnie długo i namiętnie. Kiedy oderwaliśmy się od siebie
zapytała speszona.:
- Illuminated’zie.?
- Tak.?
- Kochasz mnie.? – Zapytała niepewnie.
- Całym moim sercem. – Odparłem i pocałowałem ją w czubek
głowy. Uśmiechnęła się do mnie wyraźnie szczęśliwa. – Chodźmy coś zjeść.
Udaliśmy się na polowanie nadal na wyspie. Zjedliśmy ze
smakiem dużego jelenia. Po czym wróciliśmy na plaże. Zapadał już zmrok.
Złapałem Nemezis na ręce i wrzuciłem ją w ubraniach do wody po czym sam do niej
wskoczyłem. Śmialiśmy się jak opętani. W pewnym momencie dziewczyna pociągnęła
mnie na brzeg i zrzuciła z siebie mokre ubrania. Poszedłem za jej przykładem.
Nemezis zbliżyła się do mnie i głęboko pocałowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz