Kiedy wreszcie skończyłam zapisywać, na polanie pojawiła się śnieżno-biała wilczyca, która wyglądała na bardzo zaciekawioną.
-Kim jesteś?- Zapytałam.
-Acarathi, jestem chętna dołączyć do watahy i jeśli jakaś nowa przygoda się szykuje, to z chęcią dołączę i poznam szczegóły. Najbardziej by mi pasowała Wataha Światła.
-No to zapraszam. Jestem Atena i przewodzę stadzie tego żywiołu.
-Fantastycznie, mogłabyś mi opowiedzieć o tej wyprawie.
Powiedziałam jej wszystko co wiedziałam o krysztale, wspomniałam nawet o moich mieczach i o ich budowie. O mocy smoczych kryształów oraz co oznacza ich brak dla Immortal Volves, po czym ogłosiłam wszystkim:
-Przygotowujemy nasze tereny, oraz siebie do wyprawy, każdy wilk, nawet nie biorący udziału w wyprawie ma obowiązek się stawić tutaj, kiedy będzie gotowy. A teraz żegnam, muszę załatwić kilka spraw.
Zaprowadziłam Acarathi do mojej jaskini. Wyszłam z jaskini czując, że coś ze mną nie tak. Od momentu, kiedy zobaczyłam Atene z moim ciałem coś się działo, to dziwne, że dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak. Podeszłam do tafli wody i wydałam okrzyk zduszenia, na moim miejscu chwilami pojawiały się dwie inne dziewczyny.
lub taka:
Po chwili obok mnie pojawiła się Atena, która wyglądała jak pierwsza z nich.
-To co widzisz to moje postacie. Pierwsza dla ludzi, druga dla wszystkich innych gatunków zamieszkujących tą ziemie, a konkretniej dla Elfów, chociaż one prawie nigdy się nie pojawiają, to ty jako usposobienie światła oraz jako bogini możesz je zobaczyć. Co do postaci to musisz je zaakceptować, jeśli chcesz osiągnąć pełną moc. Wszystkie posługują się tymi starożytnymi mieczami, wykutymi przez stwórce i stwórczynie. Cieszę się, że trafiły do tej watahy jedyne dwa egzemplarze, tych kompletów, ale wiedz, że każda ma inne swoje moce i zalety.
-Czy to są już wszystkie niespodzianki?- Zapytałam.
-Nie- odpowiedziała.
Spojrzałam jeszcze raz na taflę jeziora, gdzie połyskiwały moje niebieskie włosy w obydwu postaciach. W sumie w nich mi do twarzy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz