Wreszcie odezwał się gburliwym głosem duch :
- Witajcie drogie panie .- Zaśmiał się szyderczo duch.
- Kim jesteś zmoro ? - Zapytała Bella.
- Raz ... dwa ... trzy... cztery... pięć... sześć. -Odliczała zjawa patrząc nam w oczy.
- Jak się nazywasz ? ! - Wykrzyczałam stanowczym tonem.
-Raz ... dwa... trzy ... cztery... pięć ... sześć ! - Wykrzyczała zmora i przekrzywiła głowę w bok.
-W imieniu Światła nakazuje Ci byś opuścił ciało Iluminateda ! - Krzyknęła Atena.
Zrozumiałam , że wszystko zależy od Iluminateda , to on musiał walczyć by wypędzić złego ducha.
Zamknęłam oczy i przywołałam Styks by pomogła mi w kontakcie z duszą basiora. Powiedziałam w myślach do niego :
*Iluminated , musisz walczyć ... tylko Ty możesz wypędzić go ze swojego ciała ! *
Otworzyłam oczy i spojrzałam na ciało basiora , szyderczy uśmiech nadal widniał na jego twarzy jednak szybko zaobserwowałyśmy , że duch się niepokoi. Nagle rzucił się na ziemię i zaczął turlać , warcząc przy tym. Patrzyłyśmy jak toczy się walka o jedno ciało , walka dobro kontra zło. Iluminated poradził sobie i wygnał ducha ze swojego ciała teraz staliśmy oko w oko z nienamacalnym złem.
Atena przywołała światło , które zabiło ducha. Mgła zniknęła i znów ujrzeliśmy resztę grupy. Nemezis rzuciła się na Iluminateda , domagała się wyjaśnień , nie tylko ona cała grupa była zdezorientowana. Zarządziłyśmy natychmiastowy marsz , nie mogliśmy stać w jednym miejscu to było by zbyt ryzykowne. Przez dalszą drogę rozmawiałam z Ateną co miało znaczyć odliczanie , które wielokrotnie powtarzał duch. Czy chodziło o żywioły ? O liczbę Alf ? To wszystko było okryte tajemnicą , mroczną tajemnicą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz