Słuchałam narady dosyć uważnie, jednak czekałam na obiecaną mi przez Atenę rozmowę. W końcu, kiedy mi się to znudziło, wyszłam cicho na zewnątrz. Spojrzałam na nasz doskonale obwarowany teren. Po krótkiej chwili wahania przeleciałam na skrzydłach cały teren, ostatecznie sprawdzając, czy wszystko jest gotowe na przybycie Nemezis i Rapix, albo Illuminated i Somf oraz ich drużyn.
Nagle wpadł mi do głowy dosyć ciekawy pomysł, zanim jednak poszłam go zaproponować to postanowiłam powygrzewać się w blasku słońca, albo pójść się zabawić na inne tereny. Na razie wybrałam tą drugą opcję.
Wyszłam poza barierę i założyłam maskę niewidzialności, wiedziałam, że gdybym rzuciła śnieżkę cała ta niewidzielność nie miałaby sensu, jednak nie zamierzałam tego robić bez potrzeby. Cichutko ruszyłam na teren powietrza i zostawiłam kartkę przy fortecy drużyny pierwszej z napisem:
,,Jak chcesz możemy zawrzeć sojusz... Od drużyny Ateny i Belli."
Zachichotałam, ciekawe co pomyśli sobie Alfa Powietrza albo Somf, więc dopisałam:
,,Spotkamy się na granicy naszych terenów, niech każdy z nas założy osłony i nie będziemy w siebie rzucać śnieżkami. Sojusz ma na celu pokonanie Nemezis, spotkanie równo w południe czyli za pół godziny."
Pobiegłam pędem do naszej fortecy i omówiłam ten plan z naszymi przywódcami, którzy zadecydowali wysłać mnie i Miko jako negocjatorów, podczas, gdy oni zostaną w odległości 50 metrów za nami i będą przekazywać nam myśli, abyśmy wiedziały co mówić i jakie warunki negocjować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz