Zwiedzałam różne miejsca
poszłam do Jaskini czterech oceanów
aż nagle
woda zaczęła się zbliżać do mnie,
zamurowało mnie woda zaczęła się do
mnie zbliżać coraz bardziej.
Aż nagle zabrała mnie jakaś dziewczyna
okazało się że była to Rozalka
-Co się stało? -zapytała
-Nie wiem nie zauważyłam. -odpowiedziałam
-No to zauważ bo już byś umarła.
-Ale ja jestem nieśmiertelna.-powiedziałam z dumą
-A czy to ma różnice?
-Nie ważne już. -Byłam zirytowana.
-A co to jest tam?
-Nie mam pojęcia idę to sprawdzić.
-Zaczekaj ja idę z tobą.
Szłyśmy korytarzem widniało tam tylko jasność i
tunel z wody.Nic się więcej nie działo, tlyko dziwne przebłyski ognia. Kiedy wyszłyśmy na powierzchnię spotkałam wilczycę powietrza.
Podeszłam do niej.
-Witaj. Mam na imię Lily.
-A ja Ako. Miło mi.
Wadera wydawała się fajna, i zaczęłyśmy razem chodzić po lesie rozmawiając..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz